Znalazła swoje miejsce na ziemi z dala od rodzinnych sądeckich stron – w Osieku, w województwie wielkopolskim. Mama 12-letniej Anny. Prowadzi z mężem własną firmę, choć wcześniej zamierzała parać się czymś innym – ukończyła bowiem 2-letnie studium kulturalno-oświatowe w Krakowie. Już w szkole wyróżniała się dużym poczuciem humoru, świetnie opowiadała kawały. Tych zalet nie straciła do dziś.. Nasz wychowawca Jacek Ogorzałek mawiał: „Kowalik, ty już nie czaruj”. Danuta wybuchała śmiechem, a w jej policzkach robiły się małe dołeczki. Dzieliła ławkę z Ewą. Spotkałyśmy się w ubiegłym roku na „lekcji” po latach z okazji 15-lecia matury. Danusia nic nie straciła ze swojego uroku.

[Dziennik Polski, 4 września 2003, artykuł Igi Michalec]

12/05/07 tymczasowo anonimowy użytkownik napisał co pamięta:

Danuśkę, która w drugiej klasie koncertowo wiała z lekcji wf, do czego 
miała ułożony wspaniały i wzruszający scenariusz, że mama wyjechała za
granicę, a Ona musi się opiekować młodszymi braćmi. Dance zdarzyło się
też, że zaskoczona przez prof. Orlicza z rozbrajającym uśmiechem wstała
i oddała Mu swoją ściągę na klasówce z fizyki. A Jemu nie o to chodziło!

 

 Skomentuj

(jako temat wiadomości podaj imię osoby, której dotyczy komentarz!)